Często w wiadomościach prywatnych czy komentarzach pod postami prosicie mnie, żebym poleciła Wam konkretne kosmetyki. Do tej pory starałam się nie reklamować żadnych firm, bo chciałam zmotywować Was do czytania składów i świadomego wyboru kosmetyków. I chociaż wciąż Was to tego gorąco zachęcam, postanowiłam odpowiedzieć na Wasze prośby i w tym roku podzielę się z Wami cyklem artykułów, w których pokażę moje perełki kosmetyczne.
Jako pierwszą przedstawiam Wam koreańską markę Cell Fusion C. Marka, którą odkryłam kilka lat temu i do dziś z powodzeniem stosuję w profesjonalnych zabiegach kosmetologicznych w gabinecie oraz polecam w domowej pielęgnacji.

Co wyróżnia kosmetyki tej marki?

Przede wszystkim roślinne składniki aktywne oraz synergizm działania, który powoduje wzajemne wzmacnianie aktywności substancji. By zwiększyć działanie kosmetyków wszystkie aktywne komponenty produktu zostały osadzone w efektywnym nośniku – liposomie. Taka nowoczesna kombinacja (nośnik i substancja aktywna) gwarantują maksymalny efekt kosmetyczny i wykorzystanie wszystkich składników preparatu.

W ofercie marki Cell Fusion C znajdziemy cały wachlarz produktów dla różnych rodzajów skóry, ja jednak wspomnę jedynie o kilku z nich. Są to moi absolutni faworyci.

Pianko-maseczka Pore Delete Bubble Pack.

Jestem zwolenniczką prostych metod i prostych składów, bezpiecznych dla skóry. Bazą pianko-maseczki jest kaolin i naturalny detergent z soku jabłkowego, maseczka pięknie pachnie sadem jabłkowym. Kompleks ekstraktów roślinnych – chlorelli, aloesu, kory wierzby białej, brokuła, kamelii, kwasu hialuronowego i aminokwasów wzmacnia działanie antyoksydacyjne, regenerujące i oczyszczające.

Skóra po zastosowaniu produktu jest czysta, mocno wygładzona i lekko zmatowiona. Nie ma mowy o podrażnieniu czy dyskomforcie, który często towarzyszy kosmetykom oczyszczającym.
Produkt aplikujemy na umytą skórę, cienką warstwą, pozostawiamy do wyschnięcia (około 3 minuty). Następnie obficie zmywamy produkt ze skóry wodą, osuszamy, odczekujemy około 1 minuty i nakładamy wybrany krem.

Calming Down Cream – krem łagodzący do skóry wrażliwej, problematycznej.

Co jest w nim takiego wyjątkowego? Zacznę od tego, że krem dedykowany jest najbardziej wrażliwym i problematycznym skórom. Produkt ma lekką konsystencję co sprawia, że po aplikacji go na skórę, odczuwamy ogromną ulgę i komfort. Zielonkawa barwa kremu, uzyskana z wyciągów z chlorelli, sprawdzi się u osób z rumieniem i rozszerzonymi naczynkami, działając rozświetlająco, jednocześnie maskując niedoskonałości. Krem zawiera ponad trzydzieści naturalnych substancji aktywnych w tym wyciągi z alg, kwiatów aloesu, rozmarynu, karczocha zwyczajnego czy rumianku, tym samym ma bardzo silne działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne, naprawcze i łagodzące. Jak wiecie jestem wielką fanką składników naturalnych, dlatego ten krem jest moim faworytem.

Clear Sunscreen 100 SPF 48 PA+++

Byłam bardzo ciekawa tego produktu, bo filtry przeciwsłoneczne są moim konikiem. Ochronę słoneczną uważam za niezbędną w profilaktyce zdrowia skóry i zawsze podczas konsultacji w moim gabinecie dobieram moim pacjentkom odpowiedni filtr dla ich skóry.

Delikatna formuła kremu oraz filtry mineralne nie powodują żadnych podrażnień. Bardzo dobrze się go rozprowadza, pozostawia skórę rozświetloną i co bardzo ważne nie zostawia białego filmu na skórze, co niestety jest wadą tego typu produktów.
Dodatkowym atutem tego filtra jest działanie regulujące pracę gruczołów łojowych oraz usprawnienie keratynizacji naskórka. Dzięki temu produkt równoważy wydzielanie sebum i redukuje powstawanie niedoskonałości. Składniki takie jak glukonolakton, portulaka pospolita czy ceramidy dodatkowo nawilżają, łagodzą i wzmacniają barierę ochronną skóry. Również i w tym wypadku mamy to co lubię, czyli ekstrakty roślinne z portulaki pospolitej, liści zieleni zimowej oraz olejki – szałwiowy i z bergamotki.

Polecam go zarówno jako wakacyjną i zimową ochronę przed promieniami UV, ale również dobre uzupełnienie zabiegów kosmetologicznych i laserowych. Pamiętajcie, żeby tego kremu nie stosować u dzieci, ponieważ składniki regulujące wydzielanie sebum nie są odpowiednie dla maluchów.

Ultimate Laser Rejuvenation Ampoule – serum silnie regenerujące

Serum to kosmetyk do zadań specjalnych i jego nadrzędną funkcją jest – w krótkim czasie poprawić stan skóry. Staje się jej sprzymierzeńcem, tylko wtedy, gdy zawiera wysokie stężenia i kombinacje rozmaitych związków. Ultimate Laser Rejuvenation Ampoule zawiera naskórkowy czynnik wzrostu EGF, stymuluje skórę do szybszej regeneracji i wzmacnia ją. Kompleks substancji probiotycznych odbudowuje barierę ochronną skóry i przywraca równowagę hydrolipidową. Ekstrakt z kurkumy i oligoelementy zapewniają działanie antyoksydacyjne, a ceramidy, skwalen, masło shea zabezpieczają skórę przed utratą wody.

Czy zatem można stosować go bez przerwy? Osobiście jestem zdania, że nie. Natomiast uważam, że jeśli korzystacie z kuracji kosmetologicznych, jesteście w trakcie lub po kwasach owocowych, mikronakłuwaniu, laseroterapii bądź po przebytej chorobie, wystawione na stres oksydacyjny związany z czynnikami środowiskowymi, czy po prostu z jakiegoś innego powodu czujecie, że Wasza skóra potrzebuje „kopa”, wtedy warto sięgnąć po serum.

Mam nadzieję, że mój nowy cykl przypadnie Wam do gustu i dzięki temu będzie Wam łatwiej kupić produkty spełniające Wasze oczekiwania. Pamiętajcie, że są to moje propozycje i nie zastąpią one konsultacji oraz dokładnego wywiadu przeprowadzonego tak, by dopasować preparaty do aktualnych potrzeb skóry. Jeżeli macie doświadczenia z marką Cell Fusion C i preparatami rekomendowanymi przeze mnie czekam na Wasze opinie.

//

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <b> <blackquota cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>



five × 4 =