Gliceryna jest składnikiem wielu kosmetyków, w składzie bardzo często występuje tuż po wodzie. Spotykam się ze stwierdzeniem, że to głównie gliceryna „zapycha” i powoduje pojawienie się nowych niedoskonałości na skórze. Czy to prawda? Jak działa gliceryna i czy rzeczywiście powoduje zapychanie skóry?

CZYM JEST GLICERYNA?

Pisząc najogólniej, jest to jeden z najprostszych alkoholi trójwodorotlenowych (glicerol), który rozpuszcza tłuszcze. Można powiedzieć, że gliceryna to pozostałość po produkcji mydła, którą pozyskuje się w procesie zmydlania tłuszczów. Rozróżniamy glicerynę naturalną (pozyskiwaną głównie z tłuszczów roślinnych, choć zdarza się, że firmy kosmetyczne zamieniają tłuszcze roślinne na zwierzęce) oraz syntetyczną. Gliceryna syntetyczna powstaje z propylenu, czyli węglowodanu gazowego uzyskiwanego z benzyny.

Zła wiadomość jest taka, że w INCI kosmetyków gliceryna występuje jako Glycerin, a ponieważ nie ma tu rozróżnienia, czy jest to gliceryna naturalna czy syntetyczna, nie mamy pewności co do jej pochodzenia.

WŁAŚCIWOŚCI GLICERYNY

Przede wszystkim gliceryna działa nawilżająco i zmiękczająco. Pełni także funkcję natłuszczającą i higroskopijną, czyli umożliwia wiązanie wody w skórze oraz rozpuszczanie tłuszczów. Właściwości nawilżające gliceryny porównuje się nawet do naturalnego kwasu hialuronowego.

Jak jeszcze działa gliceryna? Łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację skóry, ma działanie ochronne (zimą chroni przed mrozem i wiatrem), wygładza zmarszczki, a także odżywia suche włosy.

CZY GLICERYNA UCZULA?

Gliceryna sama w sobie nie powinna uczulać ani źle działać na skórę. Za ewentualne problemy można winić przede wszystkim jej stężenie w kosmetyku. Stężenie w wysokości 20 proc. wykazuje dobroczynne właściwości. Przy takim stężeniu nasz organizm wiąże wodę w rogowej warstwie naskórka, co sprawia, że skóra jest bardziej nawilżona. Z kolei stężenie powyżej 20 proc. może sprawić, że kosmetyk nie będzie dobrze działał na skórę i zamiast ją nawilżyć – wysuszy.

Oczywiście są osoby z predyspozycjami do alergii lub do problemów skórnych występujących po kontakcie z kosmetykami z gliceryną. Pamiętajcie jednak, że alergia lub problemy skórne wcale nie muszą być efektem działania tej substancji, bo jej działanie zależy nie tylko od indywidualnych predyspozycji skóry, lecz także od stężenia gliceryny w kosmetyku, dawkowania jej, a także od naszej codziennej diety.

Od siebie dodam tylko tyle, że nie lubię gliceryny. To jeden ze składników, który udaje naturalne mechanizmy skóry. Niby wiąże wodę, a jednocześnie izoluje od wody. Zamiast gliceryny polecam szukać w składzie kosmetyków innych humektantów (nawilżaczy), np. kwasu hialuronowego.

//

9 komentarzy on CO Z TĄ GLICERYNĄ?

  1. Morgana
    20 czerwca 2017 at 11:31 (1 rok ago)

    Dlaczego zla wiadomosc ze glicerol to po prostu glycerin? Moge sie spytac, co ma do rzeczy to, czy substancja jest pochodzenia naturalnego, z tluszczow roslinnych lub zwierzecych, czy syntetycznego? To dalej ta sama substancja. Nie czaje tej paranoi, ze wszystko musi miec pochodzenie naturalne. Ludzie, czy wy macie swiadomosc tego, ze gdyby nie laboratoria, naukowcy i GMO(ktore tez nie jest rzecza zla, no ale ciemnogrod w zyciu nie poczyta RZETELNYCH zrodel, nie dowie sie, tylko bedzie sie darl i protestowal, bo przeciez skoro powstalo sztucznie w laboratorium to jest to czyste zlo, a rzady calego swiata sa ogolnie w spisku, zeby unicestwic obywateli :D :D :D) to juz dawno nie mielibyscie co jesc, pic, ubierac sie, a o kosmetykach nie mowiac? Ziemia prosze panstwa jest plateta o skonczonych zasobach. Nie byloby nawet szans na utrzymanie tak ogromnej populacji jaka mamy, gdybysmy nie radzili sobie w inny sposob, wytwarzajac cos sztucznie. Przede wszystkim to powymieralibysmy bardzo szybko, bo bylaby po prostu pandemia zaraz przeroznych. To szczepionki, leki, substancje bakteriobojcze nas chronia. ZADNA z tych 3 rzeczy nie jest naturalna. Ale sa TOTALNIE niezbedne.

    Odpowiedz
    • Mayra
      17 października 2017 at 15:42 (9 miesięcy ago)

      Więc może wytlumaczysz dlaczego jedząc zdrowo i używając kosmetyków naturalnych badania naukowe potwierdzają znaczna poprawę skóry, włosów i paznokci. Polecam film „What the Health”, bo może okazać się że to Ty jesteś tym ciemnogrodem😊

      Odpowiedz
      • Maria4898964
        25 grudnia 2017 at 00:35 (7 miesięcy ago)

        Przede wszystkim myślę, że badania nie jedzą zdrowo- myślę, ze badania nie jedzą wcale xD polska jezyka trudna jest? Czy preferują panie również mocznik pozyskany naturalnie z moczu, a nie taki uzyskany syntetycznie? Gliceryna to gliceryna- jesli ma ten sam ciezar, ten sam wzor chemiczny, to tak samo działa na skore, tak samo jak witamina c syntetyczna dziala tak samo jak naturalna. To sa chemicznie identyczne substancje i skora nie rozroznia, czy cos jest pochodzenia naturalnego (o ile jest dobrze oczyszczone) czy syntetycznego. Problemem dzisiejszej epoki sa samozwanczy znawcy, ktorzy nawet podstaw chemii na poziomie szkolnym nie maja (a w tym przypadku nawet jezyka polskiego nie umieja) i bawia sie w znachorstwo, czy to medyczne, czy dietetyczne. Do ksiazek i troche pokory.

        Odpowiedz
    • asd
      1 grudnia 2017 at 21:17 (8 miesięcy ago)

      Wolę żeby gliceryna którą użyję była pozyskana z tłuszczów roślinnych, niż benzyny. Jeżeli niektórym nie robi to różnicy to w porządku, ale oznajmianie, że różnicy nie ma jest złe. Choć może faktycznie lepiej, że są ludzie, którym to ‚lata koło..’ w ten sposób ci obywatele sami się unicestwią i będzie ich mniej. Co uważam za plus

      Odpowiedz
    • natalia
      29 grudnia 2017 at 16:56 (7 miesięcy ago)

      a ja czaję tę paranoję ponieważ ci którzy poszlipo rozum do głowy wracają dokorzeni. Jak widać ta cała sztuczność doprowadza w większości do problemów. Zobacz ile dzieci ma alergie to jest pandemia, egzemy , atopowe zapalenia skóry, jaka jest częstotliwość raka. Natura daje bardzo dużo ale ludzie nie potrafią z niej korzystać, bo chcą wszystko szybko już teraz. I to jest błąd. Ziemia by nas wykarmiła ,gdyby każdy zwolnił, nie byłoby pędu pieniądza i każdy się zastanowił, i tak wszyscy tak gnamy do jednego celu-do trumny. Ja zwolniłam i właśnie zwracam uwagę co jem i co nakładam na skórę. Jeśłi to kogoś nie obchodzi tak jak Ciebie to łykaj gmo w tabletkach nawet, i naprawdę mało mnie to interesuje, twój wybór.

      Odpowiedz
  2. Myślicielka
    18 stycznia 2018 at 21:48 (6 miesięcy ago)

    A ja zgadzam się z Morgana. Poszłam na studia chemii i technologii kosmetyków, bo miałam dosyć mitów. Krytyka i nagonka na „chemię”, to świetna pożywka dla biznesu pod szyldem „naturalny”. Dla mnie to jest po prostu moda. Żyjemy w czasach kiedy łatwo ulegamy zbiorowej histerii, a kosmetyki naturalne mają wywindowane ceny. Dla mnie nie ma znaczenia czy gliceryna jest pochodzenia roślinnego czy nie.

    Odpowiedz
  3. Lusesitka
    13 marca 2018 at 23:41 (4 miesiące ago)

    Ja jestem vegan i nie używam składników odzwierzęcych

    Odpowiedz
  4. Kasia
    20 marca 2018 at 14:00 (4 miesiące ago)

    A ja mam jeszcze one pytanie. Od Pani w sklepie Kiehl’s uslyszalam, ze w ich produktach jest gliceryna roślinna, a nie zwierzęca, wiec nie zapycha porów. Zazwyczaj unikam gliceryny ale czy to serio tak jest, ze po roślinnej będzie ok?

    Odpowiedz
    • Bożena Społowicz
      Bożena Społowicz
      29 maja 2018 at 19:28 (2 miesiące ago)

      Kasia ogólnie mówiąc, gliceryna w emulsjach nie zapycha porów. Wszyscy uparli się na glicerynę, a często dużo wyżej plasujący się w składach np. glikol propylenowy mający b.wysoki wskaźnik komedogenności może zapychać. Trzeba analizować składy całościowo, a nie wybiórczo (to jedna z ważniejszych zasad w ocenie kosmetyku). Pozdrawiam serdecznie.

      Odpowiedz

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <b> <blackquota cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>



15 − seven =